Blokowanie przesłony w Heliosie 44M-4
Mój sposób na zablokowanie przesłony w Heliosach bez większej ingerencji w obiektyw. Do zabiegu będziemy potrzebowali: Legendarnego Heliosa, płaski śrubokręt, zworkę komputerową (często dają je w pakiecie z płytami głównymi / nowymi komputerami / dyskami twardymi – stanowczo odradzam wyciągania zworek z komputera na własną rękę), 2 minuty wolnego czasu.
Całość jest prosta i nie niesie ze sobą większego ryzyka tak długo jak nie skrobiemy śrubokrętem po tylnej soczewce
Instrukcja krok po kroku
Najpierw bierzemy obiektyw, ustawiamy go jak na zdjęciu poniżej – przesłona f/16, ostrość na nieskończoność:
Następnie rozkręcamy 4 śrubki z tyłu obiektywu – polecam śrubokręt zegarmistrzowski, ale zwykły, mały i płaski śrubokręt też się nada. Po rozkręceniu należy zwrócić uwagę na następujące elementy:

- Osłona tylnej części obiektywu wraz ze śrubkami
- Bolec popychacza przesłony – po rozkręceniu może wypaść z obiektywu, więc warto zwrócić na niego uwagę
- Element którego wciśnięcie powoduje przymknięcie przesłony – można wypróbować lekko wciskając zapadkę – przymknęliśmy przesłoną do f/16 więc efekt powinien być widoczny od razu

Teraz na wspomnianej zapadce należy umieścić zworkę, a mniej-więcej na przeciwko bolec popychacza przesłony (w jego poprzedniej lokalizacji):
Teraz pozostaje ostatni etap operacji – delikatne nałożenie tylnej osłony, tak aby spasować otwory na śrubki (nie można kręcić osłoną kiedy zworka leży na zapadce) i skręcenie całości:

I gotowe!
Bolec przesłony pozostaje wciśnięty na stałe a my możemy cieszyć się pełną kontrolą nad obiektywem.
Co prawda to tylko jedna z tysiąca metod, ale jest najmniej ryzykowna (nie wkłada się małych części do środka które później ciężko wyjąć) i nie uszkadza obiektywu (wszystkie oryginalne części są na miejscu).
Używam tej metody już od mniej-więcej roku i jeszcze nie natknąłem się na żadne problemy – zworka jest na tyle solidnie zablokowana, że nawet upadek z pół metra jej nie przemieścił (zostało tylko wgłębienie w drewnianej podłodze po metalowej obudowie Heliosa…..), a pierścień chodzi równo i domyka przesłonę do końca.
Pozdrawiam i życzę wielu udanych zdjęć!

Cały cykl porad świetny, U autora kompletny brak manier, wielka pasja fotografowania i co niezwykłe. chęć podzielenia się (nie popisania) swoją wiedzą z innymi. Czytam z dużą przyjemnością. Dziękuję.
Bardzo dobry art, zworka sprawdziła się świetnie
Pozdrawiam!
Mam takie male pytanko (amatorkie). Po co blokowac przyslone w tym obiektywie ? Mozna otrzymac jakies ciekawe efekty ?
Dzięki temu można ją zmieniać – inaczej zawsze jest w pełni otwarta, pierścień zmiany przysłony nie działa.
Oryginalnie aparaty z bagnetem M-42 mają popychacz przysłony który domyka ją podczas robienia zdjęcia do wartości ustawionej pierścieniem – nowe lustrzanki tej opcji nie mają więc trzeba się posiłkować zworkami
Ciekawy pomysł, ja po prostu przykleiłem bolec (1) poxipolem do pierścienia mocującego (2), tak żeby nie wystawał. Takie rozwiązanie jest wg mnie dobre, ponieważ wtedy ten nie wystaje. Minusy tego rozwiązania są takie, że trzeba czekać 12H na wyschnięcie kleju (spokojnie można go później odłupać).